Kojąca moc zapachów?

Termin aromaterapia i wszystko, co się z nim wiąże, powstał we Francji. Pochodzący stamtąd chemik Rene-Maurice Gatefosse, który na co dzień zajmował się badaniem olejków eterycznych opisał ich właściwości w książce zatytułowanej „Aromaterapia”. Dzięki temu, świat dowiedział się o wspaniałych właściwościach olejków eterycznych i zapachów w ogóle.

Okazuje się jednak, że zapachy towarzyszyły człowiekowi już od czasów starożytnych i już wtedy zdawał sobie on sprawę z tego, że co poniektóre rośliny wydzielają różne rodzaje specyficznych zapachów. Pierwsze, o których wspominano – w czasach sumeryjskich – to mięta i tymianek. Zresztą znane i używane są do dziś.
Dzisiaj aromaterapia przeżywa swoją drugą młodość.

Zwłaszcza w społeczeństwie zachodnim. W Stanach Zjednoczonych i Europie funkcjonuje ona jako połączenie medycyny naturalnej i zielarstwa. I nie chodzi tutaj wcale tylko o kąpiele w olejkach o intensywnych zapachach, ale o wprowadzanie do organizmu pacjenta czynnych biologicznie substancji z olejków eterycznych także przez inhalacje i masaż, a nawet kompresy.

Okazuje się, że zapachy mogą przenikać przez skórę albo przez układ oddechowy i działać kojąco na człowieka. To bardzo ciekawe podejście, bowiem może ono wspierać inne kuracje, także te z antybiotyków.

Zobacz co to są meningokoki polecanym lekiem jest Zentel zadziwiający swoją skutecznością

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *